Cytat zapożyczony z tytułu jednego z wykładów, które popełnił Optic na otwartym zlocie PUA, P.E.N.I.S. ’08. Słowo ‘popełnił’ nie jest tutaj właściwie odpowiednie, ze względu na swoje potocznie pejoratywne znaczenie, nie mniej to właśnie on poruszył tam temat, który szalenie mnie intrygował już od długiego czasu, lecz nigdy nie zdawałem sobie z tego sprawy w sposób tak widoczny. Własny styl. Nic dziwnego, że nawet na tym blogu (ostatnimi czasy nieco zaniedbanym), odnaleźć można kilka słów na temat kucia własnego życia, stylu, losu. Nie mniej – chciałbym rozszerzyć krąg dywagacji do nie tylko tego, jak wygląda i co robi człowiek, a również do tego, co CZUJE.
Kochani – jeśli mogę tak poufale zwracać się do ogółu: społeczeństwo postrzega Was takimi, za jakich się uważacie sami. Pod warunkiem, że to co robicie jest spójne z Waszymi założeniami. To wszystko. Nie trzeba się wiele rozwodzić.
Tak, tak. Wasz wizerunek to odzwierciedlenie szacunku, jakim darzycie siebie samych. To ten wizerunek, który sami stworzyliście. Stać Was na więcej, kwestia chęci i samozaparcia. Każdy z Was może czuć się i wyglądać jak milion dolarów. Każdy z Was może poczuć własną wartość. Wystarczy, że zniesiecie słowa krytyki i w swojej głowie zaczniecie kreować nowego siebie. Z czasem staniecie się właśnie tą osobą, a uprzednie nieprzychylne – nawet jeśli zostaną pomyślane – przez wzgląd na szacunek do Was, będą przemilczane. Warunek jest prosty: to musi być odpowiedni wizerunek.
Warto wieczorem czy też rano w pociągu, autobusie, w parku czy na dachu altanki poświęcić parę minut na refleksję. Zastanowić się, czy dzisiaj żyłem tak, jak sobie to zaplanowałem. Jeśli nie, odpowiedzmy sobie na pytanie DLACZEGO. A potem wyeliminujmy ten defekt. Odrzućmy wszystko, co nie pozwala nam być sobą.
Daniel bardzo chciał nosić na szyi łańcuch. Jego klasa w LO obrzuciła go salwą śmiechu i stwierdzeniem, że jest pedałem. Daniel nie był na tyle pewny siebie, aby odbić ich atak i wykorzystać na swoją korzyść. Przestał nosić łańcuch, a jego ego po raz kolejny zostało stłumione. Miast czuć się jak milion dolarów, poczuł się jak wrzucona w kałużę jednocentówka.
A gdyby nie brał do siebie cudzej krytyki? Przecież w tym łańcuchu czuł się świetnie. Ostatecznie nikomu to nie przeszkadzało, że zwisał mu u szyi kawałek żelastwa – po prostu fajnie było z czegoś się pośmiać. Tymczasem, przez brak wiary we własne przedsięwzięcia, Daniel nie nosi już łańcucha i nie ma satysfakcji ze swojego stylu ubioru. Czuje się niedoceniany i słaby w postanowieniach.
Chcesz wzbudzać szacunek, chcesz być duszą towarzystwa? Najpierw zadbaj o swój własny komfort. Poczuj się sobą. Poczuj się ważny. Zmień swoje nastawienie, dopiero potem próbuj zmienić swoje położenie na zewnątrz. Szanuj się, a inni zaczną szanować Ciebie.
Zdaje się oczywiste? Być może. Jednak czuję, że powinno się o tym pisać i mówić jak najczęściej. Bardzo wielu ludzi stających na mojej drodze wciąż nie potrafi pojąć tej prostej zasady. A może… może to i lepiej… ?
Chcesz być wart co najmniej milion dolarów? Poczuj się tak właśnie. Bądź zatrzaśniętą złotą spinką walizką pełną zielonych. Niech spinkę otwiera jedynie szczere oddanie. Syd