Ostatnimi czasy spadł na mnie nie tyle obowiązek, co możliwość przyczynienia się dla mojej, wieloletniej już, babci. Kończy się nam wielki post, w związku z którym w kościołach katolickich odbywały się nabożeństwa zwane Drogami Krzyżowymi. Postanowiłem ‘eskortować’ starszą panią do kościoła i w drodze powrotnej, w wyniku czego towarzysząc jej w kościele.