“Pokemony walą z każdej strony…”

Na początku ferii zimowych, które – ku mej rozpaczy, niestety – dobiegają już końca, ‘spotkało’ mnie coś naprawdę, naprawdę przykrego. O ile nie chodzi w tym momencie o cierpienie mojej dumy (w trakcie całego wydarzenia miałem nieodparte wrażenie, że nie obchodzi mnie to zupełnie, przeciwnie, czerpałem z tego jakąś dziwną, perwersyjną uciechę), o tyle wywołało to u mnie najzwyklejsze zażenowanie. Na dość popularnym wśród polskiej społeczności serwisie społecznościowym Nasza-Klasa, pewna trzynastoletnia dziewczynka wysłała mi zaproszenie do listy swoich znajomych.

Owszem, widziałem ją nie jeden raz na ulicach mojej miejscowości. Nie było to specjalnie trudne – mieszka w tej samej wsi, co ja. Powstaje jednak zasadnicze pytanie… czy to, że mieszkam w promieniu jednego kilometra od pewnej osoby, obliguje mnie do utrzymywania z nią kontaktu? Moim zdaniem – zdecydowanie nie. Ona jednak uważała zapewne inaczej.

Nigdy nie wymieniliśmy ani słowa. A ona wysłała mi zaproszenie do listy swoich znajomych. Zignorowałbym to, jak dziesiątki innych, podobnych zaproszeń. Coś jednak przykuło moją uwagę. Coś, co od razu uderzyło mnie z siłą pędzącego z porażającą szybkością pocisku. Użytkownik ten nazywał się mniej (lub więcej, nie jestem w stanie tego odtworzyć) tak: “(¯`•.♥SandrUu$♥.•´¯) ŻąDziii <nazwisko> <3“. Było tam chyba jeszcze mnóstwo, mnóstwo innych ‘krzaczków’, oczywiście teraz są takie jak te tutaj, ona chyba codziennie je zmienia (sic!). Najbardziej zaintrygowało mnie “ŻąDziii“. Postanowiłem uratować ją przed kompromitacją, wysyłając do niej wiadomość:

RZądzi, nie Żądzi. To przede wszystkim. O reszcie nie wspomnę.

Nie minęło kilka minut, kiedy dostałem odpowiedź:

Yhyym..<3

O Co Cii wgl kaman…

Moja sprawa..Chyba niie..!!

Zgłupiałem. Co to znaczy “wgl kaman”? No i to ostatnie zdanie… “Moja sprawa..Chyba niie..!!” – no właśnie, NIE. Dokładnie tak jak mówisz, dobrze, że do tego doszłaś sama. Dlaczego nie Twoja? Otóż Twoja byłaby, gdybyś pisała sobie w ten sposób i egzystowała gdzieś tam, daleko, z dala ode mnie. Ale kiedy do mnie, jako osoby obcej w dodatku, wysyłasz zaproszenie do listy znajomych, i mnie pokazuje się takie coś, to to już nie jest tylko Twoja sprawa. Nie jestem egocentrykiem do tego stopnia, żebym wymagał od ludzi szacunku na siłę. Ale odrobinę się chyba należy, jako własna inicjatywa, jako dowód własnej przyzwoitości… W tym momencie troszkę puściły mi nerwy. W następnej wiadomości do niej napisałem właśnie to, o czym teraz wspomniałem. Brzmiało to, cytując samego siebie, tak:

No chyba nie, dokładnie tak jak piszesz.

O to mi “kaman”, że skoro reprezentujesz sobą coś takiego, to nie wysyłaj mi, proszę Cię najgoręcej, zaproszeń.

Miłego dnia ;)

I znów nie musiałem czekać długo. “Pokemon” pokonał wszelkie bariery szybkości riposty, i otrzymałem ‘coś takiego’:

Yyyy..

PrezenTujęę Sięe NormaLniee..
a SkorOo Ty tego Nie rozumiieSz To MAsz PrOoblem!!
Moja Sprawa Czy mam imię i nazwiSkoo czy Ksywe..

Nie proSiiłam Cię o KomenTy bądź Krytykęę!!
Nie PrzyjmueSz zaproSzenia?Spokoo!!

jesteśmyy z jednej Miejscowościi wiec wysyłąm zaproSzeniia
a jeśli ktoś ich nie Przyjmuje chyba nie sądzisz że będę z Tego powodu
Płakać..<3

A tak wgll to Jestem SANDRA <nazwisko>!!!!!!!!

Tutaj już zostało zaprezentowane apogeum wspomnianego ‘pokemoństwa’. Najbardziej zdziwiło mnie stwierdzenie o ksywie. To Twoją ksywką jest “ŻąDZiii”? Ładnie, tak… oryginalnie, nieprawdaż? W dodatku to pismo… próbowałem tak pisać, dla eksperymentu. Zdanie, którego napisanie z reguły zajmuje mi kilka sekund, pisałem minutę. Bo praca z shiftem co którąś literkę jest niezwykle irytująca. Chciało jej się tak pisać…? Pisała, że prezentuje się nornalnie. A wcale o tym nie wspominałem. Napomknąłem o tym, co ona sobą reprezentuje, nie wiem, jakie jest podobieństwo, prócz znikomego. No ale już zostawmy ten detal. Czy ten list jest normalny? Nie. Albo jest, ale tylko dla niej. Błędów tutaj jest niesamowicie dużo. A te serduszka, to już w ogóle nie wiem czemu służą…

No i znów pojawia się “wgll”. Znów muszę się długo zastanawiać o co chodziło. Odpisuję, po części rozbawiony, trochę zażenowany.

Posłuchaj, dziewczyno.

Piszesz, że prezentujesz się normalnie. Wskaż mi choć jednego szanującego się człowieka, który pisze w sposób, w jaki robisz to Ty. Po co Ci osiem wykrzykników pod rząd na koniec zdania? Wystarczy jeden. Po to jest, aby kończył zdanie, a nie poprzedzał jeszcze siedem innych, tych samych symboli. Idąc za ciosem, droga Sandro. “ŻąDzii” to Twoja ksywka? Skoro tak, wybacz, że wytknąłem Ci błąd, jest oryginalna. Ach, nie, to nie Twoja ksywa? Tak podejrzewałem. Więc pisz jak przystało na “normalnie prezentującego się człowieka”. Kolejna rzecz, która nie pasuje do przed momentem wspomnianego. CzY nOOrmaLLni LudzIIe piSZą taK? Nie. Jeśli już musisz to robić, to nie wysyłaj tego do mnie, choćby z resztek szacunku do drugiego człowieka. ‘A tak w ogóle’, to ja nie mam pojęcia co znaczy ciąg znaczków “wgll”, i bądź sobie Sandrą <nazwisko>. Minąłem Cię zapewne na ulicy nie raz – odezwałaś się wtedy do mnie? Czy Ty w ogóle kiedykolwiek zamieniłaś ze mną słowo? Nie. Nie sądzę zatem, aby moja lista znajomych była miejscem dla Ciebie. A już pewność mam co do tego, że nie jest miejscem dla kogoś, kto pisze “rządzić” przez “ż”.

Powodzenia.

Dużo do czytania, nie wiem, czy się pokusiła. Ale wszystko na to wskazuje, bo po niecałych kilku miutach dostałem powiadomienie o poczcie na N-K.

Pff..

Myślisz że Twoje pouczeniia Mnie interesują .
Jest to wolny kraj i każdy moze robić co chce!

ja należę do osób bardzo się szanujących!
Bedę Pisac jak mi się podoba.i czy Ci się to podoba czy nie..!
Ludzie[Moi Przyjaciele } akceptują mnie taka jaką jestem
i nie ma zamiaru czego kolwiek zmieniać Bo kumuś się
coś nie podoba w moim piśmie wizerunku i Tak dalej…!
am gdzieś czyjeś krytykii!!Tobie nie podoba się To ze Piszę ze rządzę..
a mi siie w Tobie dużo innych rzeczyy nie podoba więc wybacz
ale ja tego nie komentuje.
Nie chcesz porzyjąc mojego zaproszenia?Spoko!!
Ale daruj sobie te śmieszne pouczenia bo i tak niec nie dadzą!

…….Sandruśś..<3

Och, och. Wzruszyłem się. Nie podoba się jej we mnie dużo innych rzeczy. Ciekawe, o jakie chodzi, skoro kompletnie się nie znamy. I po co ona mi o tym mówi? Tego też nie wiem. Napisała o ludziach, zaznaczając, że to jej przyjaciele. To też jest typowe. Trzeba się dowartościować, że ma się mnóstwo przyjaciół. Ciekawe, jakie dowody przyjaźni sobie nawzajem dają? Też chodziłem do podstawówki, wiem jak to wygląda, i śmiem się z tego na dzień dzisiejszy naśmiewać. Ale zostawmy już to, bo to naturalne. Ciekawe jest jednak zdanie, w którym jest dla mnie polecenie zaprzestania śmiesznych pouczeń, gdyż nic one nie dadzą. I tutaj masz, Sandro, rację. One nic nie dadzą. Zdecydowanie. Miałem ochotę na jeszcze trochę dymu, zatem brnąłem dalej:

Powtarzam kolejny raz – pisz jak Ci się podoba, ale nie do mnie.

No, i właśnie. Szanuj się.

Na tym postanowiłem poprzestać, ciekaw jednak ostatniej riposty. Przebiła moje oczekiwania, i była szczytem tego, co udało mi się w kwestii ‘pokemoństwa’ w moim życiu ujrzeć. Popatrzcie sami:

Ehęę.Cośś Jeszcze???

Niee?!! To NarQ.!
<lol>

Wali mnie Twoja Krytyka,Która mnie nie doTyka..
Myślisz że to mnie rusza,Bolii
Chyba Cie w główce pier*dolii..!!!!!

NarQ…

Wierszyk jest piękny. Taki… spontaniczny, subtelny i trafiający do czytelnika. No i ten styl, te wykrzykniki, te słowa zaczynane wielkimi literami… Kwintesencja sztuki. No, i NarQ ;)

Po przeczytaniu tego listu wskoczyłem pod lodowaty prysznic, aby ochłonąć. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem, i nie ujrzę chyba jeszcze bardzo długo. Pozostawiam ostatni, a także wszystkie inne wiadomości od naszej drogiej Sandry do własnej interpretacji i komentarza. To jest po prostu przerażające…

Tylko… skąd się to bierze?
Sydowski

6 komentarzy »

  1. Gosia Said:

    Tacy ludzie stanowią chyba osobną kulturę. Jeśli to można nazwać kulturą,oczywiście. Jedyne,czego się o nich dowiedziałam to to,że za nic nie da się ich przekonać,że zachowują się dziwnie ^^ Rozumiem,że mogą się czuć pokrzywdzeni niczym mniejszości narodowe,ale… mnie to śmieszy po prostu :D Mam nadzieję,że ta moda minie szybko. Choćby dlatego,że tak jak wspomniałeś,pisanie w ten sposób jest praco i czasochłonne ^^
    Mam nadzieję,że Tablet się spisuje :)
    Pozdrawiam

  2. Żaku Said:

    Oni nie zachowują się dziwnie, tylu ludzi się tak zachowuje, że to już nie jest dziwne, więcej :D to Sydu jest dziwny ponieważ jest stanowi mNiEjShOśĆ.

  3. Budyń Said:

    Oj Sydziu, więcej wyrozumiałości. Ta dziewczynka naprawdę chciała dobrze.
    Zachowała się jak taki pospolity dresiarz z bloku obok. Chciała Ciebie dodać do “swoich”, bo mieszka z Tobą w jednym mieście. A jak wiadomo “swoich” się nie rusza.
    Teraz zapewne jesteś przez nią traktowany jak intruz, więc lepiej się bój:D Banda PoKeMoNów w dresach niedługo cię dopadnie:P

  4. Adiszon Said:

    @Gosiu: to niestety nie moda… pokemonem, albo się rodzisz, albo nie :D
    btw, ten tablet, fajna rzecz ;]

    @Budyń: tylko nie “mieście”, ok?!

    “pokemony walą z każdej strony… pokemony… nie bądź więc zdziwiony” ;)

  5. z tej piosence wszystko jasne

  6. Kikz Said:

    “Nie podnoś kamienia, którym zostałeś rzucony”


{ Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu} · { Adres TrackBack }

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.